wtorek, 20 września 2022

[KP] Bellamy Danes

Bellamy Danes
08.08.1988
pracownik fizyczny w firmie wykończeniowej
powypadkowa afazja zapijana tanim winem
ojciec trzynastoletniego Dzieciaka z Detroit, którego imienia nie potrafi sobie przypomnieć
powiązania
Jego życie zamyka się w ostatnich piętnastu minutach, w ciągu których dwa razy gubi i znajduje wątek, by koniec końców odpowiedzieć wzruszeniem ramion. Od wypadku przestał patrzeć ludziom w oczy. Wzrok kieruje na wargi, łudząc się, że wyczyta odpowiednie słowa z ich ruchu, ale rzadko kiedy mu się to udaje. Irytacja nawarstwia się od bladego świtu po brzydki zachód, lecz wbrew odziedziczonej implusywności, Danes nie wybucha, gdy kobieta w sklepie po raz trzeci pyta, co mu podać. Punkt kulminacyjny rozgrywa się w domu; próbuje zrozumieć treść ostatniego akapitu – znienawidził czytanie, ale przecież miało mu pomóc – i mimo przebiegnięcia wzrokiem dziesiąty raz po tym samym zdaniu, nadal niewiele z niego wie. Odkłada tom na bok, wzdychając z rozgoryczeniem, które z zacięciem próbuje wyeliminować, bo nie pamięta ani jednej sytuacji, w której by mu pomogło. Masuje skroń, wracając wspomnieniami do ulubionego VHS-a matki, na którym jako ośmioklasista porażająco recytuje Elizabeth Bishop i wie, że cała ta frustracja jest bezzasadna, gdyż pesymistyczne rokowania lekarzy wcale się nie potwierdziły; ponownie nauczył się chodzić, mówi zrozumiale i skończył szkołę, co przy tak poważnym urazie głowy, powinno go satysfakcjonować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz